Przyznaję szczerze; kiedy miałam 16 lat wiedziałam więcej o fotografii niż teraz. Teraz nie mam o niej zielonego pojęcia, a kiedy do samego robienia zdjęć dochodzi studio fotograficzne i zabawa z oświetleniem, uhh... Tak, jednym z naszych zadań było wykonanie portretu z dominantą, tą dominantę znalazłam na minutę przed wejściem do studia i jest nią...czerwona trzepaczka do dywanów. Zdjęcia zostaną wywołane w sklepie "nie dla idiotów" co najprawdopodobniej skutecznie poprawi ich gówniasotość. Dziękuję za użyczenie mi swojego wizerunku Ani K. osobie z ogromnym poczuciem humoru, które pozwoliło jej zapozować z trzepaczką.
Zamieszczam tu jedno ze zdjęć, przypadkowo nazwane przez kogoś "Mickiewicz", jest się z czego pośmiać!

podobają mi się tagi, donus
OdpowiedzUsuńjeżeli Cię to pocieszy mam tez na studaich fotografię z człowiekiem, którego nie jestem w stanie strawic, który sprawia, że zaczynam nienawidzić tego przedmiotu </3